Przy szkodzie całkowitej w leasingu umowa się kończy, ale zobowiązanie nie znika automatycznie. Wyjaśniamy, kto otrzymuje odszkodowanie, jak leasingodawca rozlicza umowę i skąd bierze się kwota, którą trzeba dopłacić.
Szkoda całkowita to moment, w którym konstrukcja leasingu ujawnia się w całej okazałości. Auto, którym jeździsz, nigdy nie było Twoje — właścicielem pozostaje leasingodawca. Ma to bardzo konkretne konsekwencje dla tego, kto dostanie pieniądze i kto zostanie z zobowiązaniem.
Kiedy szkoda jest „całkowita"
Wbrew nazwie nie chodzi o to, że z auta nic nie zostało. Ubezpieczyciel orzeka szkodę całkowitą, gdy przewidywany koszt naprawy przekracza określony procent wartości rynkowej pojazdu z dnia szkody. W autocasco jest to zwykle 70%, choć próg bywa różny i wynika z ogólnych warunków ubezpieczenia.
To kryterium ekonomiczne, nie techniczne. Auto często da się naprawić — po prostu nie opłaca się to ubezpieczycielowi.
Kto otrzymuje odszkodowanie
Uposażonym z polisy autocasco w leasingu jest leasingodawca, ponieważ to on jest właścicielem pojazdu. Odszkodowanie trafia więc na jego konto, nie na Twoje. Nie oznacza to jednak, że zostajesz z niczym — leasingodawca ma obowiązek rozliczyć umowę.
Rozliczenie wygląda w uproszczeniu tak: od sumy pozostałych rat kapitałowych i wartości wykupu odejmuje się otrzymane odszkodowanie oraz kwotę uzyskaną ze sprzedaży wraku. Jeżeli wynik jest dodatni, dopłacasz różnicę. Jeżeli ujemny — nadwyżka powinna wrócić do Ciebie.
Umowa leasingu wygasa z chwilą utraty przedmiotu. Nie płacisz już kolejnych rat, ale saldo trzeba zamknąć jednorazowo — i to właśnie ta jednorazowość zaskakuje najczęściej.
Skąd bierze się dopłata
Powód jest zawsze ten sam: odszkodowanie liczone jest od wartości rynkowej z dnia szkody, a saldo leasingu wynika z harmonogramu. Te dwie krzywe rozjeżdżają się najbardziej w pierwszych dwóch latach umowy, zwłaszcza przy niskim wkładzie własnym.
Przykład. Auto kupione za 180 000 zł, wkład własny 10%, szkoda całkowita po osiemnastu miesiącach. Wartość rynkowa spadła do 128 000 zł i tyle wypłaca AC. Saldo pozostałych rat kapitałowych wraz z wykupem wynosi 149 000 zł. Do dopłaty zostaje 21 000 zł — za samochód, którego już nie ma.
Dokładnie temu scenariuszowi zapobiega ubezpieczenie GAP. Przy polisie fakturowej różnica zostaje pokryta, a przy odmianie z uposażeniem korzystającego nadwyżka ponad saldo trafia do Ciebie.
Co się dzieje z wrakiem
Pozostałości pojazdu należą do leasingodawcy i zwykle są sprzedawane na platformie aukcyjnej wskazanej przez ubezpieczyciela. Uzyskana cena wchodzi do rozliczenia i obniża Twoją dopłatę, więc warto dopilnować, żeby wrak faktycznie został wystawiony i sprzedany, a nie wyceniony ryczałtowo.
Masz prawo poprosić o dokumenty potwierdzające kwotę sprzedaży. Różnica między wyceną a realną ceną sprzedaży bywa znacząca.
Jak ograniczyć ryzyko zawczasu
- Wykup GAP, zwłaszcza przy niskim wkładzie własnym i nowym aucie.
- Sprawdź w OWU próg orzekania szkody całkowitej — im wyższy, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że naprawialne auto zostanie spisane.
- Zwróć uwagę na sposób likwidacji szkody, warsztatowy lub kosztorysowy, bo wpływa on na wycenę naprawy, a więc i na przekroczenie progu.
- Zachowaj pełną dokumentację serwisową; przy sporze o wartość rynkową pojazdu udokumentowana historia realnie podnosi wycenę.
Najczęstsze pytania
Czy przy szkodzie całkowitej muszę dalej płacić raty?
Nie. Umowa leasingu wygasa z chwilą utraty przedmiotu, więc kolejne raty nie są naliczane. Zamiast nich pojawia się jednorazowe rozliczenie salda, w którym od pozostałych rat kapitałowych i wartości wykupu odejmuje się odszkodowanie oraz kwotę ze sprzedaży wraku.
Czy odszkodowanie z AC trafi na moje konto?
Zwykle nie. Uposażonym jest leasingodawca jako właściciel pojazdu i to on otrzymuje wypłatę, a następnie rozlicza umowę. Jeżeli po rozliczeniu powstaje nadwyżka, powinna zostać zwrócona korzystającemu — warto poprosić o pisemne zestawienie.
Czy mogę odkupić wrak od leasingodawcy?
Zdarza się to i bywa opłacalne, jeżeli auto da się naprawić taniej niż wynika z kosztorysu ubezpieczyciela. Decyzja należy jednak do leasingodawcy, a cena zwykle odpowiada najlepszej ofercie z aukcji pozostałości.
Поделиться статьей:
